Przewodniczący
Socjaldemokracji przyjął rolę „budowniczego” nowego rządu, czym prędzej
rozpoczął rozmowy z pozostałymi partiami i w wyniku tych rozmów, do negocjacji
rządowych zaprosił Centrum, Zielonych, Sojusz Lewicy oraz Szwedów. Prawdziwych
Finów nie :P Prace nad programem
rządowym trwały ponad trzy tygodnie. Dzisiaj przed południem, został on
opublikowany. Mnie, matkę dzieci w wieku szkolnymi i zerówkowym, najbardziej
interesowały plany nowego rządu dotyczące edukacji i polityki rodzinnej.
Poprzedni rząd wprowadził w tej sferze (w innych też zresztą również) spore
cięcia, które niestety dało się odczuć. Nie mam o to pretensji, Finlandia
pozostająca w kryzysie, potrzebowała ich. A dzięki oszczędzaniu przez cztery
lata, teraz gospodarka znajduje się w jako-takim stanie (do równowagi jeszcze
jej sporo brakuje, ale jej osiągniecie jest celem nowego rządu) i dzisiaj
obwieszczono, że uda się na edukację i poprawę sytuacji rodzin, przeznaczyć
całkiem spore pieniądze.
Program rządowy
liczy prawie 200 stron, nie czytałam go jeszcze. Wysłuchałam tylko dzisiejszego
wstąpienia przewodniczących partii rządowych i pobieżnie przejrzałam rozdziały
dotyczące edukacji. Nie będę opisywać wszystkiego ze szczegółami, myślę, że
niewiele osób by one zainteresowały. Podam tylko te najistotniejsze wg mnie
punkty, które przewijały się już w kampanii przedwyborczej, a dzisiaj zostały
potwierdzone.
- przywrócenie
dostępności edukacji przedszkolnej wszystkim dzieciom w pełnym wymiarze
(poprzedni rząd dzieciom, których jeden z rodziców nie pracował, czy to z
powodu braku pracy, czy z powodu opieki nad młodszym dzieckiem/dziećmi zabrał
to prawo na rzecz zagwarantowania 20 godzin tygodniowo)
- pilotażowy
program dwuletniej zerówki, którą zaczynałyby już pięciolatkowie
- przedłużenie
obowiązku szkolnego do skończenie przez ucznia 18 lat (aktualnie 16)
- a co za tym
idzie, zapewnienie pełnej bezpłatności szkolnictwa średniego (aktualnie
nauczanie jest darmowe, ale książki, materiały, przybory oraz wszystko co
potrzebują uczniowie techników, czy szkół zawodowych finansują rodzice)
- powrót języka
szwedzkiego jako przedmiotu obowiązkowego na maturze (jest to drugi w Finlandii
obowiązujący język urzędowy)
- zapewnienie
obecności w każdej szkole, od podstawówek po szkoły średnie pracowników
dbających o wsparcie uczniów w nauce, wsparcie psychiczne i zdrowotne, zerowa
tolerancja dla wykluczania z grupy i jakichkolwiek prześladowań
- reforma systemu
urlopów rodzicielskich i wychowawczych – ma to poprawić sytuację kobiet na
rynku pracy oraz uaktywnić ojców w opiece nad dziećmi
- reforma systemu
podatkowego z ukłonem w kierunku rodzin o niskich dochodach, by ich dzieci nie
miały znacznie gorszej sytuacji materialnej od rówieśników
- działania na rzecz ochrony środowiska i
zapobiegania ociepleniu klimatu mają zapewnić Finlandii neutralność w kwestii
emisji dwutlenku węgla najpóźniej w 2035 roku.
Mocno lewicowy
rząd ma zapędy socjalistyczne, chce dążyć do wzmocnienia pozycji Finlandii jako
państwa opiekuńczego. A ja nie mam nic przeciwko temu i cieszę się, że moje
dzieci właśnie w takim kraju dorastają J
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz