niedziela, 13 stycznia 2019

Tort kanapkowy, czyli wytrawna alternatywa dla słodkich tortów.


Po siedemnastu latach spędzonych w Finlandii, zrobiłam dziś swój pierwszy w życiu tort kanapkowy. Lepiej późno niż wcale ;) Takie torty są tutaj bardzo popularne, a nawet wręcz obowiązkowe na imprezach typu świętowanie chrzcin, konfirmacji, czy zdanej matury, a także na weselach, rocznicach, imprezach firmowych itp. itd. Jest to doskonała alternatywa, lub uzupełnienie dla słodkich wypieków – nie każdy lubi, nie każdy może przecież jeść słodycze.

Przepisów na takie torty jest pewnie tyle ilu Finów w Finlandii. Ja do mojego użyłam:

- pieczywa tostowego pszennego i pełnoziarnistego (po 12 kromek każdego)

- dużej ilości serka typu Philadephia (700g naturalnego, 400g ziołowego)

- szynki pokrojonej w drobną kostkę (ok. 300-350g)

- tartego żółtego sera (dużo, ale w gramach nie mam pojęcia)

- ogórka świeżego

- kwaśnej, gęstej śmietany (na oko)

- majonezu (na oko)

- pieprzu

- sałaty lodowej, pomidorków koktajlowych, ogórka i parę plastrów szynki do dekoracji - bulionu do nasączenia pieczywa Przygotowanie:

1.    nadzienie z szynką – serek naturalny plus trochę śmietany plus szynka

2.    nadzienie z serem – serek naturalny plus trochę śmietany plus tarty ser

3.    nadzienie z ogórkiem  – serek ziołowy plus trochę śmietany plus pieprz plus ogórek Wszystkiego dawałam na oko, jednak „wypełniacza” serka ma byc dużo, na bogato

4.    przygotowanie chleba – należy okroić dookoła skórkę

5.    sześć kromek pełnoziarnistych ułożyłam w prostokąt 2x3, nasączyłam delikatnie bulionem, nałożyłam pierwsze nadzienie

6.    kolejna warstwa to kromki jasne, ale ważne jest by dwie z nich przekroić na pół i od takich połówek zacząć układania oraz połowami układanie zakończyć – połączenia kromek wypadną w innych miejscach niż połączenia kromek pełnoziarnistych, dzięki czemu tort się nie rozjedzie

7. nasączyłam, położyłam nadzienie serowe

8. na to znowu kromki pełnoziarniste, plus nadzienie ogórkowe

9. kromki białe, znowu dwie przekrojone na pół

10. posmarowałam boki i wierzch tortu resztą serków zmieszanych z odrobiną majonezu (niekonieczny, ale trochę wzbogacił smak), posypałam tartym serem, ozdobiłam i voila!

 

Nadzienia mogą być przeróżne. Pyszny jest tort z wędzonym łososiem, z krewetkami, albo z samymi warzywami (nadają się ogórek, papryka, ogórki konserwowe, rzodkiewka, cokolwiek, co da się wymieszać z serkiem).  Pyszna jest feta plus oliwki, plus suszone pomidory. W wersji wegańskiej wykorzystuje się „serek” owsiany (firma Oatly produkuje naturalny oraz z pomidorami). Ograniczeniem jest praktycznie tylko wyobraźnia i różne gusty. Również kształt można zrobić dowolny, z prostokątnym jest jednak najmniej pracy, bo nie trzeba niczego specjalnie przycinać.

 

Dodam jeszcze, że identyczne nadzienia przygotowuję czasem do pieczonych w całości, w mundurkach, owiniętych w folię aluminiową ziemniaków.  Je też polecam. Na obiad, lub kolację, albo pogaduszki z przyjaciółką przy winie J

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz